środa, 29 maja 2013

Sercańska misja młodzieżowa 2013 / Dehonian Youth Mission 2013



W tym roku wakacyjna „Misja młodzieży sercańskiej” (DYM) ma miejsce w parafi Aluba, w Calacapan. To najbardziej ubogie i zaniedbane tereny tej parafi.  30 młodych chlopców i dziewcząt (misjonarzy) zostało podzielonych na trzy grupy i rozesłanych do trzech różnych miejsc: Upper Calacapan, Lower Calacapan i Santo Niño Calacapan. Po raz pierwszy DYM ma miejsce w mieście. To jest dla nich pewnego rodzaju wyzwaniem. Ludzie nie są tu tacy prości, jak w górach, i mają duże wymagania, dlatego też, młodzież musiała się więcej natrudzić i przygotować do swego przedsięwzięcia. Jak na razie, wszystko idzie dobrze. 
DYM jest organizowana regularnie dwa razy w roku. Młodzież sercańska jest już dobrze z tego znana. W zeszłym roku dostali oni nawet specjalne zaproszenie na Młodzieżowy Kongres w Ipil, aby zaprezentować tam i rozpowszechnić taką misję do innych diecezji i organizacji młodzieżowych. Wszyscy z podziwem uznali „młodzieżową misję” (DYM), jako atrakcyjny sposób kszałtowania młodzieży.
DYM jest możliwa dzięki wielu sponsorom. Należy tu wspomnieć Ate Connie, która regularnie wspiera młodych misjonarzy w ich przeróznych akcjach. Dziękujemy bardzo.
Poniżej umieszczone są zdjęcia z bezpośredniego przygotowania do misji w domu formacyjnym i z samej misji. 



This summer “Dehonian Youth Mission” (DYM) is held in the remote and poor outskirts of Aluba Parish, in Calacapan. There are 30 young folks (missionaries) that are divided in three groups and assigned in Upper Calacapan, Lower Calacapan and Santo Niño Calacapan. It is a first time that the DYM is set in the city. Thus, is quite challenging adventure since the expectations of the local people and the preparation of the youth is more demanding. So far everything is going well. Good luck!

DYM is done regularly twice a year in the remote areas of dioceses of Cagayan. The Dehonian youth are well known because of this activity. Last year the youth were invited for the National Youth Congress in Ipil to present “the mission” to all delegates and to explain the means of doing it. All agreed that “the mission” is a great way for formation of the youth.

DYM is possible because of the generosity of all sponsors and friends. I don’t hesitate to mention Ate Connie who regularly supports the youth. Thank you very much.

There are a few pictures below from the preparation in formation house and in the mission.
 
Just before departure to the mission stations
Workshop in the formation house
Solidarity night
Shibashi - morning prayer
Sending off mass
In the mission area
During evaluation


piątek, 17 maja 2013

Wakacyjny kurs angielskiego 2013 / Summer English Course



W tym roku mamy 10 uczestników wakacyjnego kursu języka angielskiego (15 kwiecień – 25 maj) w naszym domu formacyjnym. Przyjechali oni z Wietnamu, wyspy Luzon, na północy, i Mindanao. Wszyscy studenci skończyli już college (studia) i po zdaniu egzaminu wstepnego na uniwersytecie św. Ksawerego, będą studiować filozofię. W ten sposób staną się formalnie aspirantami w naszym programie formacji. Kurs jest prowadzony przez naszą nauczycielkę angielskiego, panią June i ks. Bernarda Rosińskiego, który przyjechał do nas z USA specjialnie na tę okazję. Naszym nowym kandydatom życzymy powodzenia na egzaminie i podczas studiów na uniwersytecie.
Wczoraj, w ramach przerwy,  mieliśmy wspaniałą wyprawę do Dahilayan w Bukidnon. Wszyscy odpoczęli i mieli dużo radości. Zobacz zdjęcia poniżej. 

This year there are 10 participants for the Summer English course (April 15 – May 25) in our formation house. They came from Vietnam, Luzon and Mindanao. All of them are college graduates. After passing an entrance exam to Xavier University they will become philosophy students and join our formation program as aspirants. Our regular English teacher, ma’am June and Fr. Bernard Rosinski, are the main facilitators for them. We wish them best for their exam and studies at the University.

Yesterday was our day off in Dahilayan (Bukidnon). It’s a fantastic place to enjoy and relax. See the pictures below.

Together with Fr. Rosinski
In the country of pinya (pineapple) - Camp Phillips
Beauty of Dahilayan
Cowboy's grill

niedziela, 12 maja 2013

Wybory 2013 / Election 2013



Dzisiaj są Wybory na Filipinach. Ludzie wybiorą nowych senatorów, kongresmenów i prezydentów miast. Cała trzy-miesieczna kampania, a szczególnie dzień wyborów, to „gorący” okres. Rownież po Wyborach, gdy już będą znane wyniki, może być „gorąco.” W poprzednich Wyborach było wiele wypadków łamania zasad i walk. Wielu ludzi zginęło.
Filipiny dumnie nazywają się „najstarszą demokracją” Azji (od 1898). Jednak ta demokracja jest ciągle w procesie tworzenia. Nie jest jeszcze doskonała. Sa tu pewni politycy, którzy utrzymują się przy władzy, wraz z całymi rodzinami, przez wiele lat.  Posiadają wiele majątków i ogromne połacie ziemi oraz mają cała siatkę sojuszników, którzy kupowani są za pieniądze. Wczoraj dowiedziałem się o oficjalnych cenach za pojedynczy głos wyborczy. Cena zależy od regionu i kandydata. I tak np. w Ilocos Norte: ₱3500, w Zamboanga Sibugay: ₱2000, a w muzułmańskim regionie Sulu zaledwie ₱100 (₱100 = $2,5). Nie liczy się więc program, który kandydaci oraz partie przygotowują, ale najistotniejsze są tu pieniądze. Kto ma ich więcej, ten wygrywa. Dla wielu rodzin będzie to więc dodatkowy zastrzyk do budgetu domowego.
Policja i wojsko są w pełnej gotowosci w tych dniach. W niektórych prowincjach, zwykle muzułmańskich (Basilan, Sulu, Marawi, Cotabatu czy Zamboanga del Sur) mają oni wiele pracy. Zgineło tam już kilkadziesiąt osób. Wojsko, wraz z obserwatorami z zagranicy, będzie ochraniać miejsca wyborcze. Napewno wydarzy się tam jeszcze wiele incydentów. A wiec Wybory, to czas próby i wyzwania dla tutejszej demokracji. Trzymajmy kciuki!



Today is Election Day in the Philippines. The entire country is involved in a process to vote and to choose its senators, congressmen and mayors. Although the campaigns began three months ago, yet today, and a few weeks from today, when the results will be announced, are the “hottest” days in the Philippines. The Philippines is supposed to be the oldest democracy in Asia (since 1898) but I believe democracy here is still in process and on the way. There are always many incidents during election campaigns, even killings, and rules violations. There are many landowners and political owners who stay in office for years. It seems that money, not a political program, is the most powerful factor and tool for victory. For many of the candidates, to win an election means achieving a good and prosperous life for their entire families. That’s why they fight so hard.
I just learned yesterday the prices for single votes in different regions and provinces: ₱3,500 in Ilocos Norte, ₱2,000 in Zamboanga Sibugay and just ₱100 in Sulu (₱100 = $2.5). For many families the election is a time of additional income to their budget.
The police and army are on full alert these days. In some of the “critical” areas (Basilan, Sulu, Marawi, Cotabatu or Zamboanga del Sur, they are very busy. Election time is like a challenge for democracy and peace in the Philippines. Let’s pray for peace and harmony in the country.