piątek, 22 marca 2013

Pasja filipińska / Philippine Passion



Wielki Tydzień, a szczególnie Triduum Paschalne, jako najważniejszy okres liturgiczny dla Chrześcijan, jest przeżywane na Filipinach bardzo spontanicznie i naturalnie. Oprócz liturgicznego świętowania w kościołach, ludzie organizują wiele innych celebracji, które im przypominają o tajemnicach męki i śmierci Jezusa Chrystusa (prezentacje męki Pańskiej tzw. sinakulo, publiczne praktyki pokutne, koncerty...).
Jednym z najważniejszych zwyczajów i celebracji TP jest Droga Krzyżowa (Via cruces).  Zwykle ta Droga Krzyżowa ma character procesji. Ludzie przebrani w apostołów, żołnierzy rzymskich, Jezusa i Maryję, przechodzą ulicami miast i wiosek. Wszystko kończy się ukrzyżowaniem. Są pewne rejony na Filipinach, gdzie to misterium ma bardzo rzeczywisty charakter. Biczowanie czy ukrzyżowanie  odbywa sie „na żywo”. Filipiny z tego słyną i niektórzy ludzie na świecie słyszeli o Filipinach tylko z tej okazji.
Filipiny to chyba jedyny kraj, gdzie te praktyki przedstawiane są w sposób bardzo realny. Droga krzyżowa odbywa sie z prawdziwymi i bolesnymi upadkami, z biczowaniem, a nawet ukrzyżowaniem. Tak, to prawda, przybija się ręce i nogi ludzi do krzyża. Tutejszym fenomenem jest również to, że zwykle krzyżuje się kilku lub kilkunastu pokutników. Wielu chce cierpieć jak Chrystus cierpiał. Na Kalwarii stawia się więc nie jeden, ale wiele krzyży w Wielki Piatek. Z krzyży cieknie prawdziwa krew, a ludzie naprawdę płaczą. Może w telewizji wygląda to jak czerwona farba i upozorowana gra do kamery. W rzeczywistości jest to coś zupełnie realnego. „Wybrańcy,” bo wybiera się tylko nielicznych pokutników, zgłaszają się do do ukrzyżowania dobrowolnie i z własnego przekonania. Zwykle ich motywacja ma charakter pokutny i zadość-uczynny. Czasami ludzie poddają sie takim pokutom, aby wyprosić sobie łaski.
Osobiście słyszałem o pewnym mieszkańcu Pampangi, stolarzu, Ronaldo del Campo, który przyobiecał się ukrzyżować jeżeli jego żona uniknie komplikacji i szcześliwie urodzi mu syna. Ktoś inny, Ruben Enaje, wyliczał, że dał się ukrzyżować 21 razy z rzędu. 26-cio letni, Ruben Enaje, czynił te praktyki pokutne jako podziękowanie Bogu za ocalenie zycia, po tym, jak cudem wydostał się z walącego się budynku podczas trzęsienia ziemi. Jedna z turystek, które przyszły oglądać te praktyki z ciekawości, podkreślała, że „choć to nie jest jej wiara, to oglądanie takiej ‘drogi krzyżowej’ było dla niej wielkim przeżyciem religijnym.”
Te realistyczne przedstawienia drogi krzyżowej odbywają się w prowincji Pampanga, San Fernando, na północ od Manili. Na Wielki Piątek ludzie zjeżdżają tu z wszystkich stron i z zagranicy. W ostatnim roku było ich nawet kilkanaście tysięcy. Dla jednych jest to pasyjne przeżycie, pokutna praktyka, a dla innych to jedynie „show.” Przedstawienie i okazja, aby się pokazac. Do Pampangi przyjeżdza wiele stacji telewizyjnych i radiowych. Powoli więc zanika religijny i pokutny charakter tego filipińskiego zwyczaju. Ten tradycyjny, lokalny zwyczaj wielko piątkowy bierze w swoje ręce komercja, która szuka sensacji i skandalu. Nic więc dziwnego, że katoliccy biskupi nie zalecają takich praktyk i przestrzegają ludzi przed pokutą czynioną na pokaz.
Błogosławionego Wielkiego Tygodnia!



Paschal Triduum, as the most important season for Christians, is marked by a number of events lively celebrated by Filipinos in the churches and outside. Church liturgy as well as drama, concerts or passion play (sinakulo) is organized to help people to remember Christ’s suffering and death.

One of the most memorable practices during this holy time is a celebration of the Station of the Cross (Via cruces). It is usually performed in every village and town in the dawn. Procession begins in the chapel and ends somewhere in the hills. Sometimes, in some regions, Via cruces is very realistic. Crucifixion and scourging of Christ is re-enacted by devote people who are prepared for this role throughout entire lent season. All concludes with mortification and shading of blood. Some Filipinos are literally nailed to the cross. Others are crown with thorns, and still others inflict pain on themselves. There is no “artificial penance” and acting. All is real. No paint or soft tool but it is real blood and pain. People cry and lament. But all of them undergo such penance voluntarily.

One of the unique phenomenons of it is that there are many penitents who crucified themselves at the same time during one celebration. Many want to imitate Christ and suffer like him. That’s why there are usually several crosses (not just one or three) on “Philippine Calvary.”

Although, there are some “cheaters” whose motivation is to show off, most of the penitents have a right intention. The reason for such penance and sacrifice is reparation for sins, in intention to get a favor of God and receive particular one or many graces.

I heard about one man, Ronaldo del Campo, carpenter from Pampanga, who promised to God to allowed himself to be crucified if only his wife will deliver a son without complications. Another one, Ruben Enaje, was crucified 26 times in row. He wanted to thank the Lord for his life. He was miraculously saved from ruined house during earthquake. There are also many tourists who just come to watch it but they leave bigger and with a deep religious experience.

The crucifixions usually take place in Pampanga Province, San Fernando, in the north of Manila. This place becomes popular during Holy Week and many people come for these events. Last year there were present several thousand tourists. Also TV and Radio stations are very active there and turned this celebration into commercial show. That’s why the Catholic Church doesn’t encourage this form of penance and celebration in the Philippines.

Blessed Holy Week!


Kliknij na poniższe linki, aby zobaczyć więcej:

Mariones festival is a religious festival held annually in Marinduque during the Holy Week. The Moriones are male and female participants who dress like Roman soldiers in commemoration of Saint Longinus, the Roman soldier who stabbed Jesus on his side. "Morion," literally means mask which was a part of the Roman soldiers' armor

Good Friday Celebration, San Fernando, Pampanga 

1 komentarz:

  1. Andrzej otrzymalismy taki email. Zaden z nas nie jest tu za dlugo coby sie wypowiedziec. A Ty stary dinozarl jestes tutaj, zatem moze wejdziesz we wspolprace z ta babka. Jesli tak, to sie z nia skontaktuj prosze. Nie bede moze jej odpowiadal coby byc jakims tam niepotzebnym posrednikiem. Pozdrawiam i dobrego czasu na te Swieta zycze.
    Klaudiusz

    Szczesc Boze!
    Z tej strony Katarzyna Mularz, jestem dziennikark±wydawanej w Rzeszowie i calym Podkarpaciu gazety "Nowiny". Przygotowujê artykul o Cutud San Pedro i tradycji zwiazanej z krzyzowaniem sie ludzi. W tekscie znajdzie sie relacja naocznego swiadka i jednoczesnie eksperta z Centrum Studiow Polska-Azja, zalezy mi jednak na pelnym obrazie, dlatego szukam ksiedza ktory moglby mi odpowiedziec na pytania dot. strony duchowej tego zjawiska.

    Czy ktorys z Ksiezy bylby tak mily i odpowiedzizal na kilka pytan? Oczywiscie w gre wchodzi autoryzacja. Prosze o odpowiedz

    pozdrawiam
    Katarzyna Mularz

    mmrzeszow.pl, nowiny24.pl, GC Nowiny
    tel: 691 467 149
    tel: 0-17 867 22 84

    Katarzyna.Mularz@mediaregionalne.pl

    OdpowiedzUsuń