poniedziałek, 6 października 2014

Powwow



Powwow (wacipi) to uroczyste zebranie Indian, podczas którego celebruje się plemienny taniec, śpiew i rodzinne zwyczaje. Ważne ma tu znaczenie odniesienie do tradycji i duchowości, do Matki Ziemi i każdego zebranego na świątecznej uczcie. Podczas powwow wszyscy zaproszeni są do jedności w znaczeniu społecznym, jak i duchowym. Harmonia i pokój, bowiem, to najwyższe wartości Inian.

Powwow odbywa sie co roku, w szkołach, wioskach i miastach indiańskich, na okazję jubileuszu lub ważnej okoliczności. Mówiąc po filipińsku, powwow to fiesta. Na Filipinach fiesta kojarzy się z wielkim jedzeniem. W Dakocie zaś, z niekończącym się tańcem. Taniec nie ma tu tylko charakteru rozrywki, ale bardziej wspomnienia i modlitwy. Ma on zwykle podłoże historyczne i religijne. Tańczą wszyscy, tworząc duży krąg. Wszystko ma tu znaczenie i symboliczny wymiar. Przebrani są w ich ludowe stroje i kolorowe pióropusze. Podczas obrzędu tubylcy prosza Wakan Tanka – czyli stworzyciela swiata, o madrość, szacunek dla natury i o łaski. Wygląda to wspaniale. 
 
Osobiście miałem okazję doświadczyć powwow w zeszłym miesiącu. Zostałem zaproszony domałego miasteczka Chamberlain w Południowej Dakocie, gdzie sercanie prowadzą szkołę św. Józefa dla Indian, i obsługują parę parafi w tamtejszym rezerwacie. Pracują wśród plemienia Lacota. To pierwsze misje Prowincji amerykańskiej na tych oddalonych terenach Ameryki. Nasi księża zbudowali tu szkołę już w 1927 roku. Mimo trudności, do dziś dzielnie trwają na posterunku. 

Południowa Dakota i indiańskie rezerwaty, to zupełnie inny świat niż Chicago. Inne widoki, domy, mentalność ludzka... Podczas święta powwow miałem okazję poznać trochę indiańskiej kultury i mądrości, zabaczyć piękny taniec i posłuchać tybylczej muzyki, głośno wygrywanej na ogomnych bębnach. Jestem szczęściarzem, bo nie każdy tu tak poprostu może przyjechać bez zaproszenia. To zastrzeżone tereny dla lokalnych tubylcow. 

Plemiennych Indian żyjących w rezerwatach jest coraz mniej w USA, i ciągle są oni wykorzystywani pod wieloma aspektami życia, a ich inny „dziki” świat powoli zanika. To może ostatnie lata, kiedy można jeszcze doświadczyć tej pięknej kultury i zwyczajów. Zaznać atmosfery Dzikiego Zachodu. Poniżej zamieszczam parę zdjęć z powwow

Misouri - święta rzeka plemienia Lacota



A wacipi – powwow   is a Native American gathering focused on dance, song and family celebration. Powwows celebrate the connections to tradition and spirituality, to the Earth and to one another in a social, personal and spiritual meeting.


Last month I had a chance to attend an Indian powwow in Chamberlain, South Dakota. It is a place where the SCJ run a school (St Joseph) for the Native American children and a few parishes. This is a different world here. Indeed it is different environment, people and culture. The SCJ have been working with the local Indians, particularly with the Lacota tribe, since 1927. I was glad to experience a glimpse of the native Indian culture and to see the SCJ missions in the US Province. It was a short visit but very meaningful. 


Powwow is a great annual celebration of dance. Using the terminology of the Filipino, powwow basically means fiesta, in which street dance is most important. The Filipinos eat during fiesta. The Indians dance. Such powwow is held in every Indian school, village or town in Indian reservations to commemorate jubilee or other important celebrations of their history.


Powwows began mainly as religious ceremonies to gain wisdom from and give thanks to Wakan Tanka – Creator. Though many of today's powwows have evolved into social and contest-oriented dances, religious and ceremonial dances are still performed. Dancers in colorful regalia gracefully move around the circle, with the drum beat directing their movements. The tradition is passed from one generation to the next. 


I was lucky to attend powwow in South Dakota. It was my first encounter and adventure with the traditional Wild West. I was invited by Fr Rosinski who resides here and helps the SCJ in their mission. Not everyone (outsider) can be here without an invitation and easily enter Indian reservation. There are restrictions and rules in this matter. Below I placed a few pictures from powwow

Powwow - otwarcie














Matka Boska Indiańska przy kościele w Chamberlain
Rzeźba przy wjeździe do szkoły św. Józefa



Sercanie pracujący w South Dakocie


Sztuka plemienia Lacota w miejscowym muzeum





Swięta Rzeka Misouri


3 komentarze:

  1. Bardzo fajne zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień Dobry.
    Pozdrowienia dla wszystkich misjonarzy.Ryszard Czerwik www.czerwik.netii.net

    OdpowiedzUsuń